Z dwa, może trzy tygodnie temu Się jechało krajową dziewiątką i nagle - tam gdzie do tej pory była rozsypująca się drewniana chata - stał czysty, niemal nowy piec kaflowy.
- Jak ze mną. Tyle ze mnie zostało - Się dziś (P.)rzypomniało.
niedziela, 23 stycznia 2022
czwartek, 27 maja 2021
Się widziało
I tradycją tego dnia była cisza. Nic poza tym i nic ponad to. Taka cisza mówiła niekiedy więcej niż jakiekolwiek najpiękniejsze słowa.
Się widziało ją idącą z telefonem przy uchu, potem ze wzrokiem utkwionym w ekran, zamyśloną jakby na wstecznym... czyżby dziwiło ją, że droga gofrownica nijak nie zastąpi jednego słowa?
Się widziało ją idącą z telefonem przy uchu, potem ze wzrokiem utkwionym w ekran, zamyśloną jakby na wstecznym... czyżby dziwiło ją, że droga gofrownica nijak nie zastąpi jednego słowa?
poniedziałek, 10 maja 2021
Się chciało
- Umieć czytać to przekleństwo - wypalił Ośmiolatek, wpatrując się w półki apteczne.
I była w tym ogromna Prawda. Niekiedy Się chciało pozostać analfabetą, by poczuć choć namiastkę jakiejkolwiek magii.
I była w tym ogromna Prawda. Niekiedy Się chciało pozostać analfabetą, by poczuć choć namiastkę jakiejkolwiek magii.
niedziela, 2 maja 2021
Się nie cieszyło
I stałość rzeczy miała w sobie jakiś urok, ale stałość przedłużająca Się i niekończąca Się była już zbyt męcząca.
I wtedy zapowiedziano lekki powrót do... stałości poprzedniej.
I wtedy zapowiedziano lekki powrót do... stałości poprzedniej.
Się nie cieszyło. Blisko było pusto, cicho, nijak jak tylko może być na scenie.
niedziela, 18 kwietnia 2021
Się było
W obu rękach torby, ciężkie jak sztangi, po bokach dwójka małych dzieci. I nagle na parking wjechało małe autko z ich żoną-matką. Zawrócili, machali... Pojechała uśmiechnięta dalej i dalej jakby tkwiła w zupełnie innym świecie. Bez nich. Nie widziała? Nie zauważyła?
Się było ich żal.
Się było ich żal.
niedziela, 4 kwietnia 2021
Się nie wiedziało
Nawet z komina jednej z największych elektrowni wystawały uszy zająca. Ogromne, nieruchomo zawieszone w powietrzu.
- E, to skrzydła - dziesięciolatka jak zwykle miała inny kąt patrzenia.
- E, to skrzydła - dziesięciolatka jak zwykle miała inny kąt patrzenia.
I Się nie wiedziało, czy to było zależne od wieku, czy punktu obserwacji. A może to jedno i to samo...
czwartek, 1 kwietnia 2021
Się odwróciło
- O! Ryszard! - głos ekspedientki dobiegł zza pleców i Się machinalnie odwróciło. Tam przez frontowe drzwi sklepu wpłynął, lekko kołysząc się na nogach, roczny malec.
No, Ryszard. R-Y-S-Z-A-R-D!
No, Ryszard. R-Y-S-Z-A-R-D!
Świat jak zwykle nie nadążał za rzeczywistością.
Subskrybuj:
Posty (Atom)